PAMIĘĆ ZMYSŁÓW

Przed 1989 rokiem sfera zmysłów, ciało, ludzka seksualność podlegały w Polsce silnym ograniczeniom, stanowiły właściwie temat tabu. Życie obywateli regulowały dwa katechizmy – partii komunistycznej oraz kościoła katolickiego, oba równie rygorystyczne wobec ciała (z jego zmysłowością), jakby ciało było czymś gorszym, wstydliwym, podejrzanym, niegodnym zainteresowania.
Transformacja ustrojowa niewiele w tym względzie zmieniła. Zmysłowy, cielesny, erotyczny, seksualny to wyrażenia wciąż budzące w naszym kraju przeważnie niezdrowe emocje, jakoś niewygodne.
Marzył mi się kiedyś film, który mógł się przyczynić do zmiany tego stanu rzeczy. Chciałem opowiedzieć w atrakcyjny i niekonwencjonalny sposób o najwspanialszych wytworach sztuki europejskiej, w których pierwiastek zmysłowy jest szczególnie silnie obecny (i to często tam, gdzie, jakby się wydawało, nie powinno go być, np. w sztuce kościelnej i sepulkralnej); pokazać na wybranych przykładach w jaki sposób zaznaczył się wpływ skłonności homoseksualnych niektórych artystów na ich dzieło (Leonardo, Michał Anioł…)
Napisałem nawet rodzaj manifestu (podaję w skrócie):
Chciałbym zrealizować ten film, aby przypomnieć, że natury nie da się oszukać. Przeminie, musi przeminąć każda myśl czy ideologia, która lekceważy, spycha w kąt lub potępia wszystko, co jest związane z ciałem, sferą zmysłów, seksualnością.
Wszystko co nas łączy z życiem, co jest oznakowane dodatnio, posiada wymiar zmysłowy…
Chciałbym, żeby o ciele i sprawach wokół ciała zaczęto u nas mówić z taką samą powagą jak o sprawach ducha i duszy. Dlatego chcę zrobić ten film.

Cze 29, 2019 by