Niespodziewany, dziwny gość

W maleńkiej miejscowości, znajdującej się bardzo daleko od miasta, w której życie toczyło się niespiesznie i zwyczajnie, pojawił się niespodziewany i nieco dziwny gość. Nosił małą walizeczkę, w której – jak później się okazało – mieściły się wszelkie, niezbędne w podróży rzeczy. Jedyne, co było mu potrzebne, to pożywienie, którym zresztą chętnie dzielili się z gościem mieszkańcy, których odwiedzał. Przy czym swoim zachowaniem i wypowiedziami wzbudzał powszechne zainteresowanie, ponieważ kogoś tak mądrego, szlachetnego, dobrze wychowanego i w ogóle ideału pod każdym względem nie pamiętali nawet najstarsi.

W końcu zdecydowali się zapytać – skąd też ktoś taki jak on mógł się tutaj znaleźć? Zastanowił się chwilę, po czym odpowiedział, że wszyscy znajdują się w jego śnie. Po prostu mu się przyśnili… A ponieważ sen był długi i  bardzo dla niego interesujący, nie miał na razie ochoty na obudzenie się. Z ochotą poznawał ich obyczaje i wypytywał o rzeczy tak oczywiste, że było to aż dziwne. Okazało się, że nie wie co to jest złość, zawiść, zazdrość i pogarda; że pojęcia przywłaszczania cudzych rzeczy lub dybania na czyjeś życie są dla niego czymś obcym, niezrozumiałym!

Co ciekawe, szybko przyswajał nowo odkryte obyczaje i nie miał oporów przed wypróbowywaniem ich w praktyce. Najwyraźniej nużył go dotychczasowy tryb życia  i szybko uczył się jak sobie urozmaicać i uatrakcyjniać szarą codzienność. W momencie w którym zdecydował się kogoś zabić – obudził się…

Maj 1, 2012 by