NEGRITUDE

[Felieton Włodzimierza Szpaka] W świątecznym numerze „Tygodnika Powszechnego” znalazłem informację, która mnie zbulwersowała (coraz rzadziej mi się to ostatnio zdarza). W Dakarze, stolicy Senegalu, otwarto Muzeum Czarnych Cywilizacji o powierzchni 14 tys. metrów, które prezentuje historię i kulturę Afryki – od narodzin gatunku ludzkiego do dziś. Wedle zapowiedzi programowych muzeum będzie „laboratorium pomagającym kształtować tożsamość kontynentu” i stanowić „odpowiedź Afryki na technologiczną i kulturalną dewaluację czarnych cywilizacji”. W całości sfinansowali je Chińczycy po ponad pięćdziesięciu latach od pojawienia się idei jego budowy. Już bowiem w 1966 r. wspominał o nim Leopold Senghor, pierwszy prezydent Senegalu i współtwórca ruchu negritude (murzyńskość), afirmującego historię i cywilizację czarnoskórych. Ruch ten zyskuje ostatnio na znaczeniu, przeżywa odrodzenie.

„Murzyńskość”?… Co to jest „murzyńskość”?… Nie ma czegoś takiego… Nie ma jednej kultury afrykańskiej, a nawet jednej kultury czarnego człowieka. W Afryce było i jest wiele kultur i wiele ras. Co wspólnego, na ten przykład, mają tacy Buszmeni z Somalijczykami czy Etiopczykami? Albo Tuaregowie, wolni ludzie pustyni, z sąsiadującymi z nimi plemionami czarnoskórych, zamieszkującymi Mali, Czad czy Niger? Nic, nie mówiąc już, że ci pierwsi traktują tych drugich z ogromną pogardą. Afryka Północna to od wielu set lat domena głównie plemion i narodów semickich. W czym Arab z Egiptu, Tunezji albo Libii podobny jest do Kongijczyka czy Senegalczyka? Gdzie tu „murzyńskość”? Czy takie państwo jak RPA zostało zbudowane przez Murzynów? Nie, przez pracowitych religijnych białych ludzi, głównie potomków Holendrów. Wszystko, co wprowadzili, zaszczepili, zbudowali wciąż działa, choć już nie tak dobrze jak w czasach apartheidu. Po przejęciu władzy przez czarnych RPA stała się jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na ziemi.

(– Siedemdziesiąt pięć procent osób, które znałam jako dziecko z mojej najbliższej okolicy, już nie żyje – mówiła Charlize Theron, znana aktorka amerykańska, na łamach „Esquire’a”. – RPA w latach ’90 to był poligon. Mieliśmy największy odsetek morderstw i gwałtów ze wszystkich krajów na świecie. Ludzie masowo umierali na  AIDS…).

Dlaczego cywilizacja czarnoskórych ma reprezentować całą Afrykę?…

Czarni mogą sobie afirmować, co chcą, mogą prężyć muskuły, oskarżając białych o swój nędzny los, jednak bez wsparcia z zewnątrz, ze strony wyższej cywilizacji, nigdy nie wyjdą z biedy, będą mrzeć z wycieńczenia i głodu. Czy tym, który ich wesprze, będzie człowiek o skośnych oczach?… Muzeum w Dakarze, jako jeden z wielu dowodów obecności Chin na kontynencie afrykańskim, pozwala domniemywać, iż Państwo Środka, może się stać w przyszłości głównym rozgrywającym w tej części świata. Czy to dobrze?… Czas pokaże.

Włodzimierz Szpak

Sty 7, 2019 by