Centrum Nieistnienia

Podejrzewał to już od dłuższego czasu. Pytania w rodzaju „być albo nie być” nudziły go; były już, w pewnym sensie, zużyte. Świat je przemielił, przetrawił a dla współczesnych (nie ma co ukrywać: filozofów amatorów) przestały istnieć. W jego rozumieniu świat domagał się – w obliczu nowych faktów i nowych wyzwań – adekwatnych pytań.

Było takie pytanie: „czym jest Istnienie?”, które jednak wprowadzało do jego umysłu pewien niepokój… No bo, o ile można jeszcze dyskutować nad życiem czy śmiercią, albo nad powstaniem Wszechświata, o tyle próba przyjęcia do świadomości słynnego „na początku było Słowo”, kończyła się druzgocącym pytaniem: a skąd się wzięło Słowo?

Długo myślał i… wymyślił. Początkowe Słowo wzięło się z Nieistnienia! A dokładniej mówiąc, musiało być wygenerowane przez Wszechświatowe Centrum Nieistnienia. To go uspokoiło.

Lut 6, 2020 by